STRONA GŁÓWNA | GALERIA | NOWOŚCI | NOTATKI | LINKI | KONTAKT

Fotografia przyrodnicza.

Czym ona jest? Dla większości osób będzie to tylko zdjęcie przedstawiające jakieś zwierzę, roślinę lub pejzaż, ale to nie tylko obrazek na papierze. Dla mnie to zdecydowanie coś więcej. To niekończąca się przygoda i emocje, ulotne chwile, które często ciężko uchwycić na fotografii. To obcowanie sam na sam z naturą, która potrafi zaskoczyć i zachwycić. Nie można fotografii przyrodniczej zrozumieć jeśli się jej nie przeżyje osobiście. Na końcu jest oczywiście zdjęcie, ale to co się wydarzy przed jego zrobieniem lub w trakcie, jest dużo cenniejsze. Co fotografuję? Tak dokładnie nie wiadomo. Jak spojrzysz na moje zdjęcia, to odpowiesz: drzewa, góry, Wartę, kwiaty, ptaki itd. Ale przecież nie o to chodzi by uwiecznić te wszystkie elementy przyrodnicze na zdjęciu. Chcę je pokazywać w wyjątkowej aurze pogodowej, lub wyłapać jakieś ulotne chwile, które nie zdarzają się co dzień. Zależy mi na pokazaniu scen, które spowodują, że zwykłe miejsce stanie się niezwykłe.
Kiedyś „polowałem” na inwersję termiczną w Górach Stołowych, czyli zjawisko w trakcie którego chmury spływają w doliny. I udało się. Kolejna inwersja w tych górach zaliczona więc mógłbym powiedzieć, że można odpuścić temat i już tego nie fotografować. Jednak na drugi dzień niskich chmur już nie było, ale o świcie przeleciało stadko gęsi. Gdyby to się wydarzyło dzień wcześniej i gęsi wzleciałyby ponad morze z chmur, można by było zrobić wyjątkowe, wręcz niezwykłe zdjęcie. Takie sytuacje zostają w głowie, uświadamiają, że to najlepsze ujęcie jest jeszcze przede mną. Być może jutro albo za rok, a może za 10 lat… To powoduje, że nie można się wyleczyć z fotografii przyrodniczej, która staje się nałogiem i pasją.

Karol Woźniakowski (gerczak)







©Karol Woźniakowski                      STRONA GŁÓWNA | GALERIA | NOWOŚCI | NOTATKI | LINKI | KONTAKT